Kiedy ręce matki odmawiają posłuszeństwa

Opublikowano: 17-01-2017

zdrowie kobiety

Zamiarem tego posta nie jest opisanie ćwiczeń, które wykonywałam. Nie jestem fizjoterapeutą ani też trenerem personalnym. Moim celem jest uświadomienie tych mam, które mają problemy z rękoma, gdzie może istnieć źródło problemu, aby mogły podjąć z nim walkę.

Jestem po dwóch ciążach. Po dwóch dokładnie te same problemy. Drętwienie rąk i palców obu dłoni. Najczęściej po obudzeniu. Pierwsze dziecko budziło się w nocy – a ja nie byłam w stanie samodzielnie wyjąć synka z łóżeczka. Drugie dziecko ładnie przesypia noce do samego rana. Zanim się budziło, ja już delikatnie zdążałam rozruszać ręce. Jednak mimo porannej gimnastyki wszelkie aktywności, ze względu na problemy z rękami, nie były dla mnie proste. Po pierwszej ciąży drętwienie przyszło nagle, kiedy synek miał około trzech miesięcy i trwało do około szóstego miesiąca. W międzyczasie chodziłam do ortopedów, neurologów. Miałam wykonany rentgen oraz nieprzyjemne badanie na zespół cieśni nadgarstka. Wyniki wszystkich badań stwierdzały, ze jestem zdrowa. Miałam wrażenie, że lekarze nie traktowali mojego problemu poważnie. Kiedy drętwienie przeszło, zapomniałam o problemie i przestałam szukać jego przyczyny.

Po drugiej ciąży problem powrócił. Zrezygnowałam już z marnowania czasu na wizyty u ortopedów, neurologów. Poszłam bezpośrednio do lekarza rehabilitanta, dostałam skierowanie do fizjoterapeuty, a tam instruktaż bardzo prostych ćwiczeń, które miały na celu wzmocnienie szyjnego odcinka kręgosłupa. Ćwiczenia polegały na kiwaniu głową w jeden i drugi bok… codziennie przez ok 30 min. Ta forma ruchu skutku nie przyniosła, a ja już nawet czułam drętwienie palców w ciągu dnia.

Poszłam na trening dla kobiet po porodzie. Wybierając się na te zajęcia chciałam zgłębić wiedzę na temat rozstępu mięśni brzucha i ćwiczeń, które można wykonywać, kiedy rozstęp jest zdiagnozowany. W czasie treningu zadano mi pytania, niby banalne, ale których wcześniej nie słyszałam, dotyczące mojej sylwetki. Zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak chodzę, w jakiej pozycji karmię, w jaki sposób schylam się zbierając zabawki z podłogi. Dowiedziałam się więcej na temat taśm anatomicznych i połączeń powięziowych. Cała wiedza zaczęła układać się w jedną logiczną całość. Drętwienie rak i palców spowodowane było dysfunkcją jednej z powięzi skutkującą negatywnym wpływem na moje kończyny górne. Przyczyną tego stanu rzeczy była zła postawa ciała. Ciągłe garbienie się, o którym nawet sobie nie zdawałam sprawy.  W nocy spałam na boku, najczęściej w pozycji „embrionalnej”, przez co moje plecy się zaokrąglały, a klatka piersiowa „zamykała”. Karmiąc dziecko, bądź też je przytulając tworzyłam tzw. „gniazdko” – znowuż kuląc klatkę piersiową.  Poprzez nieprawidłową postawę ciała doprowadziłam do dysfunkcji, która powodowała, że krew niedostatecznie dochodziła do palców moich rąk, w wyniku czego zaczynały one drętwieć. Instruktorka pokazała mi ćwiczenia mające na celu rozciągniecie mięśni klatki piersiowej. Dodatkowo zaczęłam dbać o wzmocnienie mięśnie brzucha, niesamowicie ważnej partii ciała. Problem powoli zaczął znikać. Na dzień dzisiejszy nie jest jeszcze idealnie, ale rano nie budzę się już z mrowiejącymi rękami i czuję, że ten problem niedługo minie.

Już podczas ciąży kręgosłup przyszłej mamy zmienia swój kształt, bardziej zaokrągla się w górnym odcinku, stąd też niektóre kobiety problemy z rękami zaczynają już czuć w ostatnich trymestrach ciąży. Pamiętajcie, że ważna jest dbałość o swoją postawę ciała. Jeśli któraś z Was przed ciążą nie wzmocniła mięśni kręgosłupa i brzucha, powinna rozpocząć ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha i rozciągające klatkę piersiową tak szybko po porodzie, jak tylko lekarz na to pozwoli. Zachęcam do podjęcia takiej aktywności fizycznej pod okiem wykwalifikowanego instruktora, który nie tylko będzie motywował do regularnej aktywności fizycznej, ale przede wszystkim zadba o bezpieczeństwo wykonywanych ćwiczeń.

Mam nadzieję, że pomogłam Tobie, choć troszeczkę. Ja przeszukałam tysiące stron w Internecie i nigdzie nie znalazłam tak prostej wskazówki, aby się po prostu wyprostować. Więc jeśli masz podobny problem, jeśli ręce odmawiają Ci posłuszeństwa, a badania nic nie wykazują – zachęcam Cię do pracy nad własną sylwetką i życzę tego, żeby problem szybko minął.



Oceń artykuł:

Proszę oceń powyższy artykuł dając mu odpowiednią liczbę serduszek. Do tej pory 2 użytkowników oceniło go na

Twoja ocena:

Znajdziesz nas na:


Reklama: