Sztuka zarządzania czasem na urlopie macierzyńskim

Opublikowano: 11-05-2017


Są takie wieczory, kiedy moje dzieci już zasną, a ja wyliczam sobie zadania, które pozostały mi jeszcze do wykonania i łapię się na myślach na temat tego, że chciałabym, aby doba była dłuższa. Ale to złe myślenie. Po pierwsze po całym dniu jestem wymęczona i więcej aktywnych godzin nie byłoby wskazane dla mojego zdrowia :). Po drugie doba ma 24 godziny i tego się nie zmieni. Powinnam skupiać się nad tym jak dobrze wykorzystać czas, który mam i nie myśleć o tym, co byłoby gdybym miała go więcej.

Odkąd mam dzieci zarządzanie moim czasem uległo zmianie. Musiałam stać się bardziej elastyczna wobec planu, gdyż jego częścią są maluszki, które nie zawsze mają ochotę na to, co mama postanowiła zrobić. Czasem zdarza się, że w ciągu jednej minuty wykonuję na raz 10 różnych rzeczy, aby wyjść z całą gromadką z domu i zdążyć gdzieś na konkretną godzinę. Te obecne dni są szalone, ale jestem z siebie niesamowicie dumna, kiedy wieczorem mogę spokojnie usiąść na kanapie, popatrzyć na listę rzeczy, którą sobie zaplanowałam i odhaczyć na niej zrealizowane zadania.

Mimo, że podczas urlopu macierzyńskiego nie jest łatwo realizować to, co zostało zaplanowane, myślę, że warto planować i realizować to, co się chce osiągnąć.

Co pomaga mi w zarządzaniu czasem podczas mojego urlopu macierzyńskiego?


1. Ustaliłam sobie cele na cały ten rok

To mogą być cele związane z rozwojem zawodowym,  regularną aktywnością fizyczną i powrotem do formy sprzed ciąży, z realizacją swoich pasji, otwarciem firmy,  podróżami, a nawet tym, że codziennie będą przygotowywane domowe obiady dla rodziny. 

2. Planuję każdy dzień. Oprócz obowiązków domowych i realizowania własnych aspiracji planuję czas spędzany z dziećmi

Zachęcam do stworzenia planu tygodniowego, w którym znajdą się regularnie odbywające się czynności, takie jak spacery, zajęcia dodatkowe, posiłki, pranie, nauka itd. Z takiego planu łatwiej stworzyć plan dzienny. Uważam, że czas spędzany z dziećmi również warto sobie planować w ten sposób, aby nie był on przerywany innymi czynnościami i aby był czasem wyjątkowym dla mamy z dziecka.

3. Przeanalizowałam moją dobę pod względem tego, kiedy jestem najbardziej efektywna i kiedy mogę wykonywać dane obowiązki

Jeśli mieszkasz w małym mieszkaniu, włączenie pralki bądź odkurzacza w godzinach, kiedy dzieci śpią może nie być najlepszym pomysłem ze względu na hałas – oczywiście wszystko zależy od dziecka i jego przyzwyczajeń. W ciągu dnia w godzinach największej aktywności maluszka nie każda mama jest w stanie skupić się np. na czytaniu, bądź nawet gotowaniu obiadu. Warto przemyśleć, jakie czynności można najefektywniej wykonywać o której godzinie i następnie tak zaplanować plan dzienny, aby uwzględnić te indywidualne potrzeby.

4. Analizuję wszelkie pożeracze czasu i staram się je wyeliminować

Oglądanie serialu, albo godzina spędzona w mediach społecznościowych… czy ten czas można byłoby wykorzystać jakoś bardziej konstruktywnie? Analiza może doprowadzić także do fajnych wniosków: jeśli dla kogoś celem jest osiągnięcie formy i smukłej sylwetki, ćwiczyć można przy ulubionym filmie :).

Zdaję sobie sprawę z tego, że samo planowanie nie jest łatwym procesem. Ale wiem, że warto i do niego serdecznie Ciebie namawiam. Dzięki realizacji tego, co postanowiłam czuję, że się realizuję. Szczęśliwa jestem ja, a co za tym idzie szczęśliwa jest moja rodzina. Nie zawsze uda mi się sprostać wszystkim zadaniom, proces planowania i realizowania zadań to ciągła praca. Ale warto!

Ciekawa jestem Twoich przemyśleń na ten temat. Czy masz jakieś rady, wskazówki dla mnie i innych mam, którymi mogłabyś się podzielić?



Oceń artykuł:

Proszę oceń powyższy artykuł dając mu odpowiednią liczbę serduszek. Do tej pory 1 użytkowników oceniło go na

Twoja ocena:

Znajdziesz nas na:


Reklama: